Beata & Emil

1. Jak to się zaczęło

W lutym 2020 roku postanowiliśmy z grupą wspaniałych usługodawców branży ślubnej zrobić sesję stylizowaną w Gołębniku. Sesja miała na celu zainspirować  pary ślubne do organizacji wyjątkowych ceremonii ślubnych i wesel w tym niesamowitym miejscu. Kilka miesięcy po tym wydarzeniu napisali do mnie Emil z Beatą dzięki rekomendacji właścicieli tego wspaniałego miejsca.

2. Decyzja w czasie lockdownu

Pamiętam jak dostałem maila z zapytaniem o termin a treść samego zapytania mówiła wiele … a to był czas lockdownu i wszelkich obostrzeń. Ale Beata z Emilem właśnie wtedy postanowili powiedzieć sobie TAK. Muszę przyznać że zaimponowali mi swoją odwagą w tych niepewnych czasach.

3. Gołębnik – czyli idealne miejsce klimatyczne wesele

To ekologiczne gospodarstwo agroturystyczne, położone wśród wzgórz i wąwozów, w jabłkowym i gruszkowym sadzie. Zbudowane w miejscu starego gospodarstwa, jedną z najbardziej ekologicznych metod stosowanych dzisiaj na świecie – w technologii ,, strawbale”. Do tego cudownego miejsca dojedziecie z Lublina w ciągu 45 minut, a kierować się musicie na Kazimierz Dolny, za nałęczowem skręcić na Rzeczycę 🙂 Warto odwiedzić Gołębnik ponieważ to miejsce zostało stworzone z pasją i wielką dbałością o zachowanie wyjątkowego klimatu.

4. Przygotowania

To był dla mnie intensywny weekend, wiele godzin pracy i mało przespanych godzin w ciągu trzech dni, Pułtusk – Rzeczyca – Rzeszów. Wiedziałem że narzeczeni wraz z rodziną są już na miejscu od piątku, dlatego w dzień wesela postanowiłem odwiedzić ich troszkę wcześniej niż zapowiadałem. Dodam że widzieliśmy się tylko on line, nigdy nie rozmawialiśmy na żywo, nie mniej jednak w chwili spotkania złapaliśmy dobrą relację i się zaczęła przygoda Beaty i Emila opowiadana moim zdjęciami.

Na początku mieliśmy ustaloną krótką i intensywną sesja w pokoju narzeczonych, miała nawiązywać do zwariowanego czasu narzeczeństwa a jednocześnie miała za zadanie odprężyć Beatę i Emila przed ślubem. W trakcie sesji było dużo fajnych uczuć, zabawy i szaleństwa, tak jak planowałem…

… Tego dnia było gorąco i duszno….

Następnie ruszyliśmy na makijaż i uczesanie, sprawdzenie postępów przygotowania sali weselnej i dekoracji miejsca ceremonii zaślubin.

Ciekawostką jest fakt, że kilka godzin przed ślubem  nie wiadomo było kto będzie prowadził ceremonię ponieważ w USC w Puławach pojawił się Corona Virus.

… w razie potrzeby mieliśmy chętnych, ale urzędnik w zastępstwie szczęśliwie  dojechał na czas 🙂

5. Ślub

Para młoda postanowiła przygotwać się do ceremonii zaślubin tylko we własnym gronie, zdawało się zauważać lekki stres… ale on jest obecny prawie zawsze. Kilka ciepłych gestów, uśmiech i sytuacja się rozluźniła. Na przygotowania mieliśmy zaledwie 15 minut, tak nam się skurczył czas… 🙂 ale tak już bywa nie rzadko. Do ołtarza prowadził Panią Młodą tata , wydaje mi się że to wspaniały znak dobrych relacji ojca i córki.  Ceremonia ślubna przebiegła bez zakłóceń w promieniach zachodzącego słońca nad Gołebnikiem… a to słońce nadal grzało 🙂

6. Mini Plener

Po ceremonii ślubu ruszyliśmy w stronę sadu jabłoni gdzie zaplanowałem sesję plenerową w czasie ostatnich promieni słońca nad horyzontem, sesja była klimatyczna z dużą dozą emocji i wzruszenia. I pierwszy raz miałem okazję robić mini plener chwilę po ślubie, kiedy emocje jeszcze nie opadły a przed chwilą wypowiedziane słowa jeszcze szumią w ich głowie. To cudowny moment, tak jak na siebie patrzą, całują i się dotykają … tego nie da się powtórzyć . to wyjątkowy i niepowtarzalny moment.

7. Wesele.

Zabawa weselna była taka jaką lubię najbardziej, można troszkę odpalić wrotki i bawić się jakby jutra miało nie być. Tak właśnie było, szalone tańce, luźne pogaduchy i pełen chill… zobaczcie sami 🙂

8. Kiedy oddałem materiał

Zwyczajowo kiedy oddaję zdjęcia z reportażu ślubnego, towarzyszy temu dreszczyk emocji. Zawsze oczekuję na kontakt z Waszej strony, czasami zdarza się że piszecie do mnie po kilku godzinach, dniach 🙂 Tak samo było w przypadku Tej wspaniałej dwójki, czekałem kilka dni, ale to co mi napisali, tylko mnie uświadczyło w przekonaniu że pokazałem ich historię tak jak sobie tego życzyli. Uwielbiam wracać do reportaż ze ślubów 🙂 a Wy ?

miejsce: Gołębnik w Rzeczycy obok Kazimierza Dolnego.

muzyka: DJAdiKay