Paula & Kamil

To był istny spontan! Dostaję telefon od Kamila, który zapytał mnie czy jedziemy na plener ślubny nad morzem. Moja odpowiedź była jasna… pewnie ! Warto wspomnieć że nie byłem gotowy na tak szybką wyprawę, ładowanie baterii, pakowanie walizki, sprawdzenie sprzętu, w niespełna 3godziny już jechaliśmy w kierunku Polski Północnej, na plener jakich mało..!

Sesja ślubna nad morzem to zawsze dobry pomysł, dlaczego? Odpowiedź jest prosta, słońce, wiatr, piękne nadmorskie plaże mają swój urok i sprawiają że zdjęcia nabierają nadzwyczajnego charakteru,

Molo w Brzeźnie

Pierwszym miejscem na sesję było molo w Brzeźnie, może się wydawać że to nic nadzwyczajnego, jednak Kamil i Paula tam się zaręczyli, to tam podjęli pierwszą decyzję że chcą być ze sobą całe życie.

Klif w Orłowie

Nasz wybór padł na jedno z bardziej obleganych (i całkiem słusznie) miejsc na plener ślubny – plaża z klifem i pięknym molo w Gdyni Orłowo. Sam widziałem jednego popołudnia chyba z pięciu fotografów ślubnych. Koledzy po fachu przepędzali po piachu w tę i z powrotem swoje Pary Młode w szczycie sezonu pośród tłumów turystów. Chcąc zapewnić mojej Młodej Parze komfort i poczucie intymności podczas sesji, zaproponowałem zdjęcia w miejscu gdzie turyści raczej nie wchodzą, albo ich nie widać… ale to nie Klif w Orłowie był naszym najważniejszym punktem na plener… 

Ruchome Wydmy Łeba

Łeba to miejsce które gościło na mojej liście lokalizacji do odwiedzenia dość długo. Aż w końcu się udało ! Wspólnie z Paulą i Kamilem postanowiliśmy podjąć wyzwanie i umówić się na sesja ślubna na wydmie Łąckiej. Czyli zaliczyć tak zwane ruchome wydmy.  Jest to nadzwyczajne miejsce które znajduje się w Słowińskim Parku Narodowym. Nie było łatwo bo trzeba najpierw tam dojechać ze wschodniej Polski, a później jeszcze pokonać 8km przez las aby dostać się do wydm. Na szczęście na ostatnim odcinku kursują meleksy, z których skorzystaliśmy. Mimo długiej podróży i lekkiego zmęczenia, gdy dotarliśmy na miejsce, odjęło nam mowę. Naszym oczom ukazał się bezkres pustynnego krajobrazu, który zapierał dech w piersiach. Teraz już wiem czemu to miejsce jest światowym rezerwatem przyrody, wpisanym na listę UNESCO. Po prostu obłęd ! Pod wpływem lekkiego wiatru, który niewątpliwie był dodatkowym atutem tego dnia, można było zobaczyć szybkie przemieszczanie się piasku. Dzięki temu ten teren za każdym razem jest inny, a pozostawione na nim ślady stóp znikają błyskawicznie. Ciekawym miejscem jest również martwy las, systematycznie przysypywany przez wydmy.

Gdy już trochę ochłonęliśmy po pierwszym wrażeniu, to zabraliśmy się za nasz plener ślubny na wydmach w Łebie. A moja para, no cóż po porostu idealna ! Niesamowicie w sobie zakochana dwójka ludzi. Z każdym następnym wykonanym zdjęciem, jarałem się coraz bardziej, gdyż widziałem że ich miłość oraz uczucie do siebie jest maksymalnie szczere i prawdziwe. Są oni również fantastycznymi ludźmi z którymi od razu złapałem fajny kontakt. Bardzo się cieszę, że miałem okazję ich poznać oraz że ta sesja ślubna nad morzem Łeba w końcu się dla mnie wydarzyła właśnie z nimi. Lepiej trafić po prostu nie mogłem. A Wy co sądzicie, jak wyszło ?